ROSYJSKIE KONFITURY

10 października 2009

Zdjęcia : Dariusz Kuc

Scenografia: Maciej Maria Putowski

Kostiumy : Magda Biedrzycka

OBSADA: Ignacy Gogolewski, Agnieszka Mandat, Krystyna Janda, Sonia Bohosiewicz, Weronika Nockowska, Agnieszka Krukówna, Maria Seweryn, Rafał Mohr, Cezary Kosiński, Paweł Ciołkosz

....................................

Rosyjskie Konfitury

Autor: Ludmiła Ulicka, reż: Krystyna Janda

Ludmiła Ulicka to pisarka, scenarzystka filmowa i telewizyjna, a z zawodu biolog - genetyk. Zadebiutowała w roku 1992 opowiadaniem „Sonieczka", które znalazło się na liście finalistów Nagrody Bookera za rok 1993 i otrzymało prestiżową francuską nagrodę Medici za najlepsze opowiadanie zagraniczne i włoską nagrodę Giuseppe Azerbi. Pierwsza i jak dotąd jedyna sztuka Ulickiej „Rosyjskie konfitury" odniosła ogromny sukces, szczególnie w Niemczech i Polsce.
„W istocie rzeczy jest to rozmowa z Czechowem" – mówi o swojej sztuce Ludmiła Ulicka. I rzeczywiście na scenie pojawia się posiadłość, w której kiedyś, jak w słynnej sztuce klasyka mógł kwitnąć wiśniowy sad. Jednak majątek jest od dawna podzielony na działki letniskowe. Akcja rozgrywa się w 2002 roku. Tylko właściciele zniszczonych domków, podobnie jak w czasach Czechowa, nie umieją żyć dniem dzisiejszym. Lubią natomiast mówić. Według Ulickiej "cały czas trwamy w poszukiwaniach czegoś utraconego, utraconego czasu, utraconych ludzkich relacji, nadziei, iluzji. Świat staje się coraz brutalniejszy i traci chyba wartości moralne".
Główna bohaterka sztuki - podobnie jak Raniewska z czechowowskiego „Wiśniowego sadu”- zadaje sobie pytanie, jak żyć w tym świecie i pozostać czystym człowiekiem. Tak jak u Czechowa nie znajduje na to pytanie odpowiedzi.
Dramat Ludmiły Ulickiej to inteligentny utwór, z wyczuciem wychwytujący czechowowskie smaczki i stylistykę. Autorka pokusiła się o pewne uaktualnienia typowych problemów znanych z „Trzech sióstr" czy też z „Wiśniowego sadu". Pozornie obraz rosyjskiej inteligencji został zmodyfikowany w stosunku do XIX-wiecznego ujęcia, pozornie zmieniła się otoczka konfliktów wokół, których budowane było napięcie czy też zmieniły się problemy cywilizacyjne. Nie były to jednak zmiany radykalne, bowiem autorce sztuki chodziło raczej o pokazanie niezmienności pewnych zjawisk podpatrzonych już przez Czechowa, niż o nachalne uaktualnienia.

W „Rosyjskich konfiturach” Ulicka nakreśliła obraz zarówno inteligencji, jak też prostych ludzi. Każda z postaci jest wyrazista i ciekawa. Stwarza to ogromną możliwość dla aktorów. Talent aktorski i reżyserski Krystyny Jandy i zaproszenie do współpracy wspaniałych aktorów, między innymi Ignacego Gogolewskiego, Agnieszki Krukówny, Soni Bohosiewicz, Agnieszki Mandat i Rafała Mohra, dają gwarancję poruszającego spektaklu.
Producent: Scorpion

http://www.tvp.pl/kultura/teatr/teatr-t ... -konfitury

 

 

Jubileusz Krystyny Jandy

Środa, 7 kwietnia (10:15)

Każde pojawienie się Krystyny Jandy w filmie lub na scenie jest wydarzeniem. Jednak taka okazja, jak zbliżająca się premiera spektaklu "Rosyjskie konfitury," nie zdarza się często. Występ artystki w sztuce Ludmiły Ulickiej jest bowiem jej jubileuszową, 50 rolą w przedstawieniach Teatru Telewizji. Tym razem Janda nie ograniczyła się jednak tylko do aktorstwa i także wyreżyserowała sztukę.


Krystyna Janda i Sonia Bohosiewicz w "Rosyjskich konfiturach" /materiały prasowe

Wybór "Rosyjskich konfitur" przez Jandę nie był przypadkowy.

"Tym razem inicjatywa wyszła ze strony telewizji - wyjaśnia aktorka.

"Zadzwonił do mnie ktoś z redakcji Teatru Telewizji mówiąc, że mają wspaniały, ale jednocześnie trudny do realizacji tekst i spytał, czy nie chciałabym rzucić na niego okiem. Zgodziłam się i z każdą stroną lektury byłam coraz bardziej zachwycona. Od razu odpowiedziałam, że chcę podjąć się tego wyzwania" - dodaje.

Zdjęcia do spektaklu odbyły się jesienią ubiegłego roku.

Jak podkreśla reżyserka, na planie udało się zebrać obsadę jej marzeń. Na scenie pojawi się legendarny Ignacy Gogolewski, długo niewidziana Agnieszka Krukówna, a także Sonia Bohosiewicz, Agnieszka Mandat i Rafał Mohr. W postać czarnego charakteru fantastycznie wcieliła się natomiast Maria Seweryn.

Na ekranie nie zabraknie też samej Jandy, która została głową całej wielopokoleniowej, rosyjskiej rodziny, która nie jest w stanie przystosować się do współczesnego świata.

Z okazji tej jubileuszowej premiery, Teatr Telewizji przygotował wyjątkowy materiał zapowiadający sztukę.

"Krystyna Janda jest dla mnie od zawsze symbolem eksperymentowania i przełamywania barier w sztuce - tłumaczy jego twórca, Jakub Kwieciński. - Dlatego też w zapowiedzi staraliśmy się postawić na nowoczesność i nieco zabawiliśmy się formą. Jest w niej chociażby fragment muzyki techno i zmiksowany z nim głos Krystyny Jandy".

Talent aktorski i reżyserski artystki, a także zaproszenie do współpracy wspaniałych aktorów dają gwarancję wspaniałego spektaklu. Ubiegłotygodniowy pokaz przedpremierowy w Teatrze Polonia spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem i zakończył kilkuminutową owacją na stojąco.

Premiera "Rosyjskich konfitur" na antenie TVP1 w poniedziałek, 12 kwietnia, o godzinie 20:20.

źródło informacji: INTERIA.PL
ROB_5842

ROB_5842