17 maja 2012 21:35Weroniki i Sławomira - wszystkiego dobrego Dziś przypadkowo na ulicy usłyszałam jak młoda dama krzyczała do młodego gentelmana, pomijając wszystkie brzydkie słowa – nie zasługujesz żeby z tobą być! Domyślam się że myślała - nie zasługujesz żebym JA z tobą była, nie zasługujesz na mnie. Bo oczywiście jest wiele dam okropnych i podłych na które on zasługuje. Otóż to! Najważniejsza decyzja w życiu, czy ten z kim jestem zasługuje na to, to znaczy czy życie z nim będzie miało wartość, poziom i sens. Jak często mówi się o kimś - ona, on, nie zasługują na taką żonę lub takiego męża. Dlaczego ona, on, z nią, z nim jest, przecież to jest okropna osoba, głupia, zła, egoistyczna. Dlaczego? A bo to kto wie? Nie ma chyba dobrej odpowiedzi na takie pytania. Ale to prawda, to najważniejsza decyzja w życiu, bo od tego z kim się jest, zależy jakie to życie będzie. No są jeszcze rozwody, ale o tym nie mówmy. Nie zasługujesz na to żeby z tobą być! On sobie z tego nic nie robił, tak wyglądało, ona za to była niewątpliwie w rozpaczy. Ona go kocha a on ją nie? Może. Ale jest jeszcze inna możliwość, po jej rozpaczy, tonie, głosie, oczach można było poznać że jest zdolna do uczuć wyższych, do uczuć wielkich, on wyglądał na biała kartkę, niezapisaną, jest możliwość że on do tych uczuć po prostu nie jest zdolny. Człowiek niezdolny do uczuć wyższych, czy może być coś gorszego? Czy jest jakaś miarka, którą można zmierzyć przestrzeń za wypowiadanym słowem - kocham? Jeden ma za tym słowem Himalaje inny Góry Świętokrzyskie jeszcze inny płaską równinę mazowiecką , a są tacy co mają tam depresję holenderską. Ale zmierzyć się tego nie da. Doświadczyć tak. Ale do tego trzeba czasu. Czy da się nauczyć miłości? Nie wiem. Dobrej nocy. |