PnWtŚrCzPtSoNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 

22 marca 2015 11:42

Bogusława i Katarzyny - wszystkiego dobrego

Podobno wiosna. Wyszłam na chwilę rano z łóżka, z mojego zapalenia oskrzeli czy płuc, już nie wiem, spadł śnieg. Przedwczoraj przewieźli mnie w charakterze zwłok do Lublina, gdzie leżałam w łódzku w hotelu (ekskluzywnym zresztą bardzo, pięciogwiazdkowym, za co dziękuję organizatorom) i zwlekałam się, żeby grać w pobliskim teatrze. Dalej leżę w łóżku, już w Milanówku i na szczęście nie muszę dziś nic grać, dopiero „Jowialskiego” w poniedziałek wieczorem. Głowę mam w szczelnej jakiejś przestrzeni, nic nie słyszę, grałam te ostatnie kilka spektakli nie wiem jak, nie wiem co, wydobywał się ze mnie jakiś głos nie głos, chyba tylko siłą 45-letniego przyzwyczajenia, wspomagany opanowaną do perfekcji techniką mówienia i oddychania. Reakcji publiczności też nie słyszałam, podobno były. Janek Englert powiedział do mnie – "Nie odwołujesz? No tak, w naszym pokoleniu nikt by nie odwołał, w pokoleniu 40-latków co czwarta osoba, w nowym pokoleniu każdy by odwołał." - I miałby rację - jak powiedział mój lekarz, bo granie w takim stanie, może mieć poważne konsekwencje. Ale panie doktorze, pan sam mnie przyjmował chory, to co pan za pogadanki do mnie uskutecznia? My pierwsza brygada, damy radę, a potem umrzemy po cichu i niespodziewane. Najważniejsze że wiosna, trochę lewa, ale i zima była nie tego. Mama mówi, że w kwietniu będzie wojna. Może. Polska się ćwiczy w samoobronie. W jednych szkołach ćwiczenia w razie zagrożenia, w innych wprowadzają zajęcia – gra w szachy, jako ćwiczenie umysłu. Przeprowadza się ankiety- czy walczyłbyś za Polskę i jak chętnie w dziesięciostopniowej skali. Wielu chce uciekać, nazywają to wyjazdem. A mnie się w chorobie śnią majaki i strachy. Strzelają do mnie. Ale wiosna. Pani minister dała nam tylko 150 tys. na ten sezon, z odwołania zresztą, bo komisja prześwietna jak co roku nie dała nam nic. No trudno z pańskiego, ojczyźnianego stołu skapnęło tylko na jedną i to skromną premierę. A plany mamy dumne. Narodowe. Różewicz, młodzi polscy autorzy, ważne społeczne tematy. W cholerę! Trzeba myśleć o zmianach funkcjonowania teatrów. Mam w głowie, jak w ulu i strasznie w niej szumi, ale plany na reorganizację powstają, byleśmy się nie wylali razem z kąpielą sami. Zobaczymy. A nawet jeśli, to raz się żyje, mnie i tak po tym zapaleniu płuc, czy co to jest, wiele życia nie zostało, w każdym razie tak się na razie czuję, może do poniedziałku mi przejdzie. W teatrach państwowych za duże pieniądze proponują widowni, a raczej kobietom na widowni, ćwiczenie zwieraczy (dosłownie), i w związku z tym gratulacje. Kłaniamy się wielkim talentom czapką do ziemi. U nas tylko skrzypi. Musimy w Och-Teatrze zmienić fotele, bo te które są, remontowane przez nas nieustannie, służą od września 1947 roku i już nie dają rady. Chcemy, żeby od września roku 2015 zastąpiły je nowe. Fotel podobno kosztuje 950, 50 groszy. My damy 450,50 zł a Wy dajcie resztę, zgoda? Bo nie ma innego wyjścia. Wy – publiczność oczywiście, no bo kto? Wy - widzowie, no bo jak inaczej? Foteli potrzebnych jest 450. Przykręcimy za to mosiężne tabliczki, kto ufundował. Jak na początku w Teatrze Polonia.Co prawda tabliczki pokradli, ale dopiero po 10 latach (sic!). Akcję zaczniemy późną wiosną, na razie prawnicy radzą jak ją obsłużyć. Póki co trwają próby trzech spektakli. „Happy now?” dla Teatru Polonia i „Porozmawiajmy po niemiecku” na małą scenę. Oba tytuły ważne, pierwszy o sytuacji obecnej 40 latków i ich problemach - ku przestrodze i  zastanowieniu, co dalej, jak żyć, drugi tytuł- odbrązawianie historii i czasu okupacji i powstania warszawskiego, młoda Polka- dziewczynka, co lubi Niemców. W Och -Teatrze próby „Truciciela”  - czysta komercja o planowaniu śmierci z powodu depresji, boki zrywać …ale dobrze się kończy. Najważniejsze że wiosna. Gdyby wojna, będziemy jeździć ze spektaklami na front. Z tymi wesołymi, zresztą jakoś ustal się repertuar, a trasy i miejsca wskaże los. A propos wyborów, ja głosuję na pana Komorowskiego, bo wszystkich innych się boję. A te kampanie i wypowiedzi, nie wiem czy to moje majaki czy prawda.

Dobrej wiosny.
Zdjęcia z targu z Włoch. Byłam wtedy jeszcze zdrowa. W Weronie w teatrze bilet kupiłam za 7 euro bo tylko takie były. 7 euro? bilet dotowany przez miasto Werona odpowiedziano mi.

poprzedni |

na przeciwko bramy Julii z Werony reklama

na przeciwko bramy Julii z Werony reklama



Werona , brama  balkon Julii..

Werona , brama balkon Julii..