PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 

26 sierpnia 2016 07:20

Marii i Zefiryny - wszystkiego dobrego

Jacek Szczerba
22.08.2016 01:00
A A A

Mateusz Birkut (Jerzy Radziwiłowicz) i Wincenty Witek (Michał Tarkowski) biją w Nowej Hucie murarski rekord. (Fot. Archiwum)

40 lat temu Andrzej Wajda nakręcił "Człowieka z marmuru", antysocjalistyczny film, który podobał się nawet obrońcom socjalizmu. Zadebiutowała w nim Krystyna Janda, która ekspresyjną grą drażniła nawet członków ekipy. - Żartowali, że powstają "Szczęki" z Jandą w roli głównej - wspomina aktorka.
Robiąca dyplom reżyserka Agnieszka (Janda) tropi tajemnicę Mateusza Birkuta (Jerzy Radziwiłowicz) - dawnego murarskiego przodownika pracy z Nowej Huty. Pomaga jej sławny filmowiec Burski (Tadeusz Łomnicki), który przed laty wylansował Birkuta w filmach dokumentalnych.



Pomysł podsunął Jerzy Bossak, szef Zespołu Filmowego "Kamera", który przeczytał gazetową notę o człowieku, który zgłosił się do kadr w Nowej Hucie, chcąc się zatrudnić jako murarz. Gdy powiedziano mu, że z murarką już tu skończono, wyszedł. Dopiero wtedy urzędnicy przypomnieli sobie, że to murarski "gwiazdor" sprzed lat. Autor scenariusza Aleksander Ścibor-Rylski w latach 50. pisywał noty o sylwetkach przodowników pracy. Wajda w 1950 r. odwiedził Nową Hutę jako asystent Czesława Petelskiego, który kręcił jedną z nowel do "Trzech opowieści" - "Cenę betonu", o Franku, murarzu sabotażyście zalewającym zapasy cementu na budowie Nowej Buty
  • skandy5

    4 dni temu

     

    Oceniono 83 razy 75

     

    Zupełnie pominięto kluczową rolę Lecha Kaczyńskiego,



    Wstyd

     

  • x55

    4 dni temu

     

    Oceniono 72 razy 60

     

    Polskie kino , zawsze bardzo tradycyjne i mizoginiczne, przedstawiało kobiety według trzech typowych kategorii:

    Madonny

    Ladacznicy

    Tłumoka.

    Inaczej – kwiatu, zera i ścierki. Agnieszka nie pasowała do żadnej z nich, była niezwykła. Wszystko – jej wygląd zewnętrzny, cechy charakteru, temperament, zachowanie, uprawiany zawód – zrywało ze stereotypami kształtującymi bohaterki w polskich filmach.

    Agnieszka to bohaterka wolna od wszystkich stereotypów, jakie obowiązywały w polskim kinie : - nie zakochuje się, nie jest sentymentalna, nie walczy o słuszną sprawę, nie jest potulna, śmiało rywalizuje z mężczyznami, skutecznie manipuluje ludźmi, za pasją realizuje swe zamierzenia zawodowe. Jest twarda, energiczna, i przywódcza, chętnie udowadnia, że ma rację. Nie wydaje się, by to wszystko nic jej nie kosztowało, robi bowiem wrażenie dziewczyny kruchej i wrażliwej, jej ciągłe napięcie i agresja są więc zapewne elementami przyjętej postawy obronnej, głębokie stresy łagodzi nałogowym paleniem papierosów.

    Tylko raz Agnieszka okazuje prawdziwą słabość, gdy władze telewizji , przestraszone zebraną dokumentacją na temat Birkuta, odbierają jej realizację filmu. Popada w depresję, chroni się w domu ojca –Zdzisław Kozień , prostego kolejarza i właśnie on dodaje jej otuchy, skłania do podjęcia dalszej walki o przodownika Birkuta, o prawdą na temat epoki stalinowskiej, o film dyplomaty i zawodową przyszłość. Agnieszka odnajduje w Gdańsku Maćka Tomczyka – syna Mateusza Birkuta i triumfalnie prowadzi go do telewizji.

    „Człowiek z marmuru” kończy się zdumiewająco – zwycięstwem bohaterki. W tradycyjnym polskim filmie kobiety najczęściej nie liczyły się w walkach prowadzonych przez męskich protagonistów albo stawały się ofiarami. Widzowie nie byli przyzwyczajeni bohaterek, które dominują nad mężczyznami i którym udaje się w finale filmu odnieść zwycięstwo. Agnieszka stanowiła i pod tym względem postać niekonwencjonalną.

    I do roli Agnieszki trzeba było kogoś wyjątkowego - aktorki z charyzmą, właśnie Krystyny Jandy. Żadna aktorka nie grała dotąd tak postaci kobiecej w polskim filmie. A dar przekonywania widza, zjednywania go sobie do swoich racji, jest jej darem naturalnym. Wszyscy wierzymy w jej prawość, a jej siła udziela się widzowi. Krystyna Janda – Agnieszka włada widzem, naszymi wyobrażeniami i emocjami, wyobraźnią i pamięcią i za to ja kochamy. 

    Jak dla mnie są dziś dwie wielkie aktorki – KrystynaJanda i Meryl Streep. Przy tym p. Janda daje też dowód i przykład – całym swoim życiem, jak być pięknym człowiekiem. Od pierwszej roli jest Pani wzorem dla innych.

     

     

  • maniaa3

    4 dni temu

     

    Oceniono 63 razy 43

     

    Ja Pania kocham.

     

     

  • .fartowny..gosc.

    4 dni temu

     

    Oceniono 51 razy 43

     

    To jest Film!

     

     

  • mieszczuch123

    4 dni temu

     

    Oceniono 36 razy 30

     

    A yeraz min Gliński ma własną patriotyczną wersję kkultiry i żadne tam Wajdy mu kręcić nie bedom bo film ma być a tym że my som Mesjasze Narodów i Przedmurze

     

  • nikanor

    4 dni temu

     

    Oceniono 32 razy 16

     

    Ekipa żartowała, że "powstaje horror "Szczęki" z Jandą w roli tytułowej". Gwoli ścisłości :)

     

     

  • mieszczuch123

    4 dni temu

     

    Oceniono 17 razy 11

     

    A yeraz min Gliński ma własną patriotyczną wersję kkultiry i żadne tam Wajdy mu kręcić nie bedom bo film ma być a tym że my som Mesjasze Narodów i Przedmurze

     

     

  • firstmaja123

    4 dni temu

     

    Oceniono 10 razy 8

     

    "Żeby ją trochę ocieplić, dodamy jej psa". Pan Wajda Mistrz slowa...piekne po prostu piekne

poprzedni |