JANDA NA ŻYWO W GDYNI

30 lipca 2004

Janda na żywo w Gdyni

Krystyna Janda [na zdjęciu] - gwiazda polskiej sceny i filmu pakuje walizki. Jedną już spakowała. Po brzegi wypełniła ją książkami.

«- Gdy wyjeżdżam na urlop, muszę je mieć pod ręką. Najpierw, przez dzień lub dwa, bezmyślnie wpatruję się w morze. Potem czytam jedną książkę dziennie, a wieczorem idę na kolację - wyznała podczas spotkania z czytelnikami w gdyńskiej księgarni w Centrum Handlowym Wzgórze. Aktorka promowała swoją najnowszą książkę www. małpa.pl. Publikacja to nic innego, jak wybrane fragmenty pamiętnika, jaki Janda prowadzi na internetowej stronie www.krystyna-janda.com

- Mam taką zasadę, że gdy piszę o bliskich bądź znajomych, to zawsze ich o tym informuję. Mój starszy syn z miejsca powiedział, że o nim ani słowa. Ale młodszy... On, ot tak, niby niechcący podrzuca mi na biurko swoje opowiadania i notatki - żartowała aktorka. Janda pisze i to dużo. Jak mówi, wszystko przez to, że nie może spać. Wstaje przed 6 rano i siada do komputera, który zresztą uznaje za największy wynalazek ludzkości. Dla niej każde zdanie ma swoją wartość. Uważa bowiem, że pisanie to jedna z form aktywności zawodowej.

- Jestem aktorką, ale ten zawód pojmuję bardzo szeroko - przekonywała. -Również jako sposób na komunikowanie się z ludźmi.

Ludzie wpatrywali się w gwiazdę, porównując jej obraz z telewizyjnego okienka z rzeczywistością. Jakaś młoda kobieta wyszeptała do koleżanki - świetnie wygląda tak na żywo. I trudno nie przyznać jej racji...»

"Janda na walizkach"
Renata Moroz
Dziennik Bałtycki + Wieczór Wybrzeża nr 149/28.06.
30-06-2004