WRÓŻBY KUMAKA20 czerwca 2004 WRÓŻBY KUMAKA Pierwowzór: WRÓŻBY KUMAKA "Wróżby kumaka": Światowa premiera05.09.2005 06:53 Uroczysta premiera najnowszego filmu Roberta Glińskiego "Wróżby kumaka" odbędzie się 11 września w kinie Neptun w Gdańsku. Film został zrealizowany na podstawie powieści Güntera Grassa, a główne role zagrali w nim Krystyna Janda ("Weiser") i Matthias Habich ("Nigdzie w Afryce"). Gdańsk. Premiera filmu "Wróżby kumaka"Między innymi Günter Grass, Krystyna Janda oraz reżyser Robert Gliński pojawią się w niedzielę [11 września] w Gdańsku na uroczystej premierze "Wróżb kumaka" - filmu, który w zeszłym roku kręcono w tym mieście.«"Wróżby kumaka" to filmowa adaptacja powieści z 1992 roku urodzonego w Gdańsku niemieckiego noblisty Güntera Grassa. Jej akcja toczy się w 1989 roku w Gdańsku. To tu poznaje się przez przypadek para głównych bohaterów: polska konserwatorka zabytków Aleksandra Piątkowska oraz niemiecki badacz sztuki Alexander Reschke. Powoli rodzi się między nimi uczucie. Postanawiają zbliżyć do siebie dwa sąsiedzkie narody i założyć Polsko-Niemieckie Towarzystwo Cmentarne, które pomoże spocząć po śmierci w Gdańsku wszystkim, którzy musieli wyjechać z tego miasta. Film kręcony był w Gdańsku prawie roku temu; zdjęcia rozpoczęły się pod koniec września, a zakończyły na początku listopada 2004. Powstawały one między innymi koło hali targowej, na Motławie oraz w kościele Mariackim. Przez kilka dni Złota Brama obwieszona była czerwonymi flagami ze swastykami; była to dekoracja do sceny retrospektywnej, w której bohater przypomina sobie wjazd Hitlera do miasta. "Wróżby kumaka" wyreżyserował Robert Gliński, autor między innymi "Niedzielnych igraszek", "Wszystkiego co najważniejsze" oraz "Cześć, Tereska". Za te dwa ostatnie filmy Gliński zdobył Złote Lwy - Grand Prix Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. "Wróżby kumaka" wystartują również w konkursie rozpoczynającego się już w poniedziałek tegorocznego festiwalu i wymieniane są wśród najpoważniejszych kandydatów do nagrody głównej imprezy. Występuje w nich cała plejada gwiazd. W główne role wcielają się Krystyna Janda oraz urodzony w Gdańsku Niemiec Matthias Habich. Poza nimi występują: Krzysztof Globisz, Zbigniew Zamachowski, Marek Kondrat i Mirosław Baka, aktor teatru Wybrzeże. Jednym ze współautorów scenariusza do filmu był gdański pisarz Paweł Huelle. "Wróżby kumaka" można nazwać filmem gdańskim nie tylko dlatego, że tutaj toczy się jego akcja i tu był kręcony. Miasto Gdańsk jest współproducentem filmu; magistrat wsparł realizację filmu kwotą 500 tys. zł. Jest to pierwsza - i jak na razie jedyna - taka sytuacja w Polsce. W zamian do kasy miejskiej wpłynie 4 procent dochodów, jakie przyniosą "Wróżby kumaka". Jednak trudno mówić tu o inwestycji; celem dofinansowania produkcji jest przede wszystkim promocja miasta, które w filmie Glińskiego gra jedną z głównych ról. Niedzielna oficjalna premiera "Wróżb kumaka" w kinie Neptun będzie pokazem zamkniętym. Jednak już kilka dni później trójmiejscy widzowie będą mogli obejrzeć ten film w gdyńskim kinie Silver Screen, w ramach projekcji XXX Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych (pokazy filmu: czwartek 15 września o godz. 18, piątek 16 września o godz. 15 oraz sobota 17 września o godz. 10.30. Bilety 13 i 16 zł). Do normalnej dystrybucji kinowej "Wróżby kumaka" wejdą od 23 września Na zdjęciu: Krystyna Janda i Matthias Habich na planie filmu.» Mirosław Baran Düsseldorf. Premiera "Wróżb Kumaka"W związku z rokiem Polsko-Niemieckim odbędzie się dziś (20 września) uroczysta niemiecka premiera filmu "Wróżby Kumaka" w Polskim Instytucie w Düsseldorfie.«Film w reżyserii Roberta Glińskiego na podstawie prozy Guentera Grassa opowiada spotkanie po latach Polki i Niemca. Ich osobista historia stanowi pretekst do opowiedzenia złożonych losów Gdańska od lat wojny do upadku muru berlińskiego.» IAR online Gdańsk. Grass obejrzał "Wróżby kumaka"Robienie filmu to jak lepienie babki z ciasta. Ale to już Państwo ocenicie, jak to ciasto wygląda - powiedział Robert Gliński, reżyser "Wróżb kumaka". Film miał wczoraj [11 września] w Gdańsku światową prapremierę. Przyjechał sam Günter Grass - laureat Nagrody Nobla. To na podstawie jego książki pod tym samym tytułem powstały "Wróżby...".«Noblista, pytany o opinię na temat filmu, odparł dość wymijająco, że od czasu ekranizacji "Blaszanego bębenka" dystansuje się nie tylko od swojej pracy, ale także od ekranizacji własnych książek. Powiedział jednak, że w filmie Glińskiego odnalazł wiele elementów z powieści. Na przykład ironię i sposób, w jaki postrzegają siebie nawzajem Polacy i Niemcy. Podobało mu się też to, jak reżyser pokazał historię miłosną dwojga dojrzałych już ludzi. Ale Grass miał również zastrzeżenia. Sztuczny kostium - To wszystko, co dotyczy współczesności, jest wiernie oddane. Ale odniesienia do historii, te obrazki na przykład z Hitlerjugend czy z polskiej organizacji młodzieżowej wydają mi się sztuczne, ubrane w jakiś kostium. Ale to problem wielu filmów, które pokazują historię - zauważył pisarz. "Wróżby kumaka" to kolejna, po "Blaszanym bębenku" Volkera Schlendorfa (Oscar w 1980 roku) oraz "Kocie i myszy", adaptacja prozy Güntera Grassa. "Wróżby..." mają znakomitą obsadę. Główną kobiecą rolę zagrała Krystyna Janda. Na wczorajszej konferencji aktorka powiedziała, że najbardziej przy realizacji filmu absorbowało ją to, że mówi w nim po niemiecku. I że Niemcy ją zrozumieją, a Polacy nie. Urodzeni w Gdańsku Główną rolę męską Gliński powierzył Matthiasowi Habichowi, niemieckiemu aktorowi, mieszkającemu na stałe w Paryżu i w Zurychu. Habich, co ciekawe, podobnie jak Guenter Grass urodził się w Gdańsku. Kiedy miał pięć lat, wyjechał z miasta. - Gdańsk był dla mnie przez wiele lat miejscem magicznym, mitycznym nawet. Może dlatego, że dla nas było to miasto zakazane. Byliśmy po drugiej stronie muru. Nie czuję jednak, że tu mam jakieś korzenie. Myślę raczej o skrzydłach. Aktor (znany m.in. z filmu nagrodzonego Oscarem w 2003 roku pt. "Nigdzie w Afryce" i z głośnego filmu nominowanego do Oscara - "Upadek" o Adolfie Hitlerze) zagrał już przed laty u innego, polskiego reżysera - Krzysztofa Zanussiego. Film nosił tytuł "Imperatyw". Również z Krystyną Jandą spotkali się już wcześniej na filmowym planie, ale filmu szwajcarskiego. Niemy aktor Robert Gliński mówił, że w przypadku "Wróżb kumaka" miał wiele obaw. - Literatura jest bardziej pojemna niż film - tłumaczył. - Ekran konkretyzuje, urealnia. I dlatego zawsze istnieje obawa, że nie wszystko uda się przenieść z książki do kina. Skoro tak, to z czegoś trzeba zrezygnować. Z czego? Czy zostawić więcej historii, czy magii? Gliński nazywa swój film kumaczą tragikomedią miłosną. Historia opowiadana w tym filmie oplata się wokół kumaka, gatunku żaby Kumacze wołanie w tradycji niemieckiej jest przestrogą, zapowiedzią nieszczęścia, znakiem złej wróżby. Ale w filmie spełnia też inną rolę. Kumak to mądre zwierzę, które pamięta historię. Film ma jeszcze jednego aktora - niemego, można powiedzieć. To... Gdańsk, w którym toczy się większa część akcji. Miasto zainwestowało zresztą we "Wróżby kumaka" pół miliona złotych. To bezprecedensowa decyzja - jeszcze nie było takiego przypadku, by lokalny samorząd zaangażował się w produkcję filmu. Zdaniem gdańskich władz, ta promocja miasta na pewno się opłaci. Na zdjęciu: Günter Grass podczas konferencji prasowej poświęconej światowej premierze filmu 11 września w Gdańsku.» "Co wywróży kumak?" |
1401910sx3 |